... ... ...

# Księga Gości #

# Linki #

Złe, mroczne i demoralizujące strony - czyli ciocia Angelina poleca =)
jeszcze więcej Offspring'a i co tu dużo mówić... do posłuchania... a co! XD
pszedowciapny test na osobowość =D dowiedz się prawdy o sobie... :D znienawidź kawę i swoją ulubioną liczbę... =D
o... [a jak myślicie?] The Offspring [a co!] texty i inne cuda; pod żadnym pozorem nie wchodźcie XD
Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie nie mówię, że Polska jest idealnym kandydatem, ale będę miała blisko ;) więc jak? popieracie?
the Słynny Test Na Obłąkanie sprawdź, czy jesteś oficjalnie obłąkany/a... =D

Mafijne
poem Janet Janetuś + wiersze => dużo śmierci || dla LUDZI o mocnych nerwach [my już uodpornione jesteśmy] =D
Adża
Alex
Janet

Nasze i Nasi
Psychodramabeautyqueen Geniusz wprost proporcjonalny do trudności poprawnego napisania ksywki xD
Nabijacz i cóż więcej :)

Dział sponsorowany Alex
Skye Magiczne opowiadania
Harry Potter i Koniec Świata napisany w przypływie szału przez Irytka
NonSensopedia Wikipedia na odwrót
Straszna ballada o Azkabanie czyli coś do śpiewnika
Cammyk i Drużyny Pierścienia Dzienniki Sekretne
Pogrzeb i stypa po... Epilog V tomu HP
EDUKACJA TOMA Opowieść wojenno – szpiegowska w świecie magii
Chuck Norris On tu był
ANTY Avril ANTY Britney Pozer's and Plastic's go to hell
Czarodzieje Czy tak trudno się domyślić?
Mirriel Fanficki HP - ulubione czytadło
Trino Riddle Another fanfick


Ludzka Głupota Nie Zna Granic vol.2

Nie chce mi się mojego bloga tym zaśmiecać, a jednak zkoda by było, gdybyście się nie dowiedzieli jak można być szalenie inteligętnym xD

No więc siedziałam sobie z Sową u mnie w domu i postenowiłyśmy się zalogować na forum My Dziewczyny (takie z twista bodajrze), żeby się pośmiać trochę z głupich postw xD xD xD Wybitna rozrywka, nie ma co. No, ale chodzi głównie o to co znalazłyśmy xD ostrzegam! To jest gorsze od kaszanki! xD

--------------------------------------

ALE WTOPA!!!!!! POMOCY!!!!!

Chodzę już z moich chłopakiem od dwóch tygodni. Kilka dni temu ustalił ze mną termin naszego pierwszego razu. To już za dwa tygodnie. Ale jest coś jeszcze: powiedział, że mamy TO robić z jego przyjacielem! Jestem bardzo podniecona...dwóch chłopców. Jeden z przodu drugi z tyłu, ale ja jestem dziewicą! Mam błonę i muszę się z nią jakoś uporać. Bo przecież nie powiem chłopakom, którzy już to kiedyś robili, że jestem dziewicą!!! Ale postanowiłam to załatwić z moją przyjaciółką i kolegą. Postanowili mi pomóc. Wypożyczyliśmy kilka książek z biblioteki i, gdy moi rodzice wyjechali na dwa dni do Ustronia, przyszli do mojego domu. Przeczytaliśmy, że podczas pierwszego razu chłopak może załatwić sprawę swoim językiem. Nie chciałam by mój kumpel to robił!!! Miała zrobić to moja przyjaciółka. Położyłam się na łóżku i rozszerzyłam nogi i Ania wsadziła język.... Czułam taką przyjemność... Ale Ania wstała i powiedziała, że nie potrafi. Wsadziłam kawałek lodu do pochwy i zawołałam kumpla. Zdziwił się i po co ten lód, ale robił to. I nagle...! NIE MÓGŁ ODKLEIĆ JĘZYKA! W głupiej pozie zastygliśmy. Moja przyjaciółka zadzwoniła na pogotowie... Nie będę opisywać co się działo. Ale odmroziła mi się troszkę... Mam TAM całe sine. I co teraz?!!! Już za niecały tydzień...co teraz?

~sina
-------------------------------------

To jest po prostu strazne xD Że też tacy ludzie po tym świecie chodzą xD

No, nic. Mam nadzieję, ze sie pośmialiście xD

Pozdrawiam,
Alex

skomentuj (2)

Tęczowy Zakątek,

czyli jak ciekawym nadzwyczaj sposobem jedna przerwę przedstawić.

Wy, jakże liczni czytelnicy nasi z pewnością konacie wprost z ciekawości co też się tam u nas wyprawia. I w tenże sposób zastanawiacie się i zastanawiacie. Nie musicie się, drodzy jakże liczni czytelnicy, zastanawiać więcej co tam się u nas wyprawia, albowiem Wasza ukochana (a jakże) Alex, będąc pod wpływem przejściowego zapewne olśnienia, znanego poniekąd pod szlachetną nazwą weny, spisuje dla Was dzieje nasze.

Mówiąc wprost - żyjemy. Powiem więcej - nie żyjemy! A nawet rzec by można, iż zupełnie i w całkowitej ości a nawet w całkowitości normalnie nienormalnie nie żyjemy! Za to z łatwością zdradzić Wam, drodzy jakże liczni czytelnicy, mogę, iż ja i moje towarzyszki wierne nauki natto posiadamy i posiadać przez czas dłuższy będziemy.

Jakże to tak, zapytujecie, nasi jakże liczni czytelnicy? Także to tak, iż nauka nasza jest i trwa niewzruszenie, a wolny nasz czas przeminął bezpowrotnie. Pewna jestem, iż winnam oddać się teraz nauce jakże znakomitej i wytwornej biologii angielskiej. Bądź geografii, albowiem nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji co do natury mej nauki. Nie zmienia to jednakże rzeczy stanu, iż używając do tego resztek intelektu, zgubionego przed czasy przy okazji uderzenia głową o gzyms kominka w młodych mych latach (co zaowocowało także blizną w na czole błyskawicy kształcie, która jednakże błyskawicę przypomina li i jedynie mnie samej, co nie umniejsza stanu rzeczy, iż znajduje się tam ona, kształt posiada jaki posiada i składa się takowoż, iż trzyma się ona w dobrym stanie ducha, jeżeli - jasna rzecz - blizny takowe jakiegokolwiek ducha posiadają, z czym związany jak najbardziej jest stan takowego ducha) jak najbardziej staram się z tąże nauką nadążyć, co aczkolwiek jest zaiste zadaniem nad wyraz żmudnym. Bynajmniej jednak poświęcając swe siły witalne (albowiem przecież wiadome wam zapewne jest, iż takowe pukanie z pozoru bez celu w klawiaturę może zakończyć się tragicznie, groźnymi nadzwyczaj odciskami na placach, jak mniemam, rąk obu) ja, dzielna Wasza kronikarka szlachetna nie zwracając uwagi na pokrzykiwania czcigodnej mej rodzicielki (i rodziciela takoż) zpisuję dla Was, jakże licznych naszych czytelników, tęże historyję, o naszym życiu (i nieżyciu takoż) traktującą.

Zaiste, trzeba Wam, drodzy jakże liczni czytelnicy, wiedzieć, iż nudy ci u nas nie uświadczysz. Ot, choćby i dziś, mimo znużenia wszelakiego, z oczywistych powodów nauką spowodowanego, ja – kronikę tę spisująca, kronikarka wierna Wasza, drodzy jakże liczni czytelnicy, wraz z inną jeszcze, szlachetnie urodzoną panną, Żanetą zwaną (choć nazwiska nie pomnę) na łąkę udałyśmy się. Łąki do tej podobnej nie znaleźlibyście drodzy, jakże liczni czytelnicy, nawet gdybyście i świat cały w poszukiwaniu tejże zwiedzili i choćbyście życie całe na poszukiwania zmarnowali. Albowiem była to łąka tak urokliwa i cudna, iż natychmiast zapragnęłyśmy spędzić tam choćby i całe życie nasze. Łąka ta ukwiecona była przeróżnym kwieciem, tak kolorowym, iż zdawało nam się wraz z towarzyszką moją, że to na ziemi tęcza wielobarwna swe kolory malowane rozłożyła. Nie sen był to jednak, lecz jawa, jawa najprawdziwsza! Oniemiałyśmy nasampierw z zachwytu nad trawą miękką jak poduszki, spod której ni kawalątek ziemi nie dał się widzieć. Zawczasu jednak powróciłyśmy myślami naszymi na ziemię spowrotem i dziękując Bogu, iż zesłał nam tak uroczy zakątek poczęłyśmy pleść wianki z tęczowego kwiecia. Kiedy uporałyśmy się z tym zadaniem przywdziałyśmy dzieła nasze na głowy i ległyśmy na miękkiej trawie jak na puchowych poduszkach, nie zważając na to, iż suknie nasze pognieść by się mogły. Leżąc na trawie w naszym zakątku (lub Zakątku raczej, bo tak już go w myślach naszych nazywałyśmy) i przysłuchując się trelom ptaków zapomniałyśmy o trudzie dnia całego. Nie było nam jednak dane długo trwać w zapomnieniu, albowiem wkrótce już lenistwo nasze przerwane zostało w nieunikniony sposób przez sługę naszego Dzwonka, który to delikatnie, acz nadzwyczaj wyraźnie obwieścił nam, iż niechybnie nadszedł czas, aby do nauki wracać. Z trudem więc rozstałyśmy się z łąką i ukochanym Zakątkiem i poprawiając na głowach wianki nasze powróciłyśmy do pałacu naszego (który jest dla nas zaiste miejscem najmilszych wydarzeń jak i więzieniem) siły umysłowe swe rozwijać, jak to zwykłyśmy to co dzień czynić. I jedynie słodki zapach tęczowego kwiecia przypominał nam przez czas cały o baśniowym Zakątku naszym.

Trwam niezmiennie w nadziei, iż Wy, drodzy jakże liczni czytelnicy, delektując się słowem tu napisanym będziecie nadwyraz dzielnie i szlachetnie swe komentarze pozostawiali, aby i mi jakową uciechę szczerą z kreślenia dla Was, drodzy jakże licznie czytelnicy, uczynić.

Pozostająca na zawsze Waszą, drodzy jakże liczni czytelnicy, kronikarką zaszczytną,

Alex


skomentuj (27)

Tymczasem korbielów...

Jak to na porządną Mafię przystało, przedłużamy sobie ferie o tydzień. Jedziemy na narty z klasą. Do jakiegoś Korbielowa. Nikt dokłdanie nie wie gdzie to jest ani gdzie się zatrzymamy. A co tam...A teraz pakowanie. Całe łóżko ciuchów, jedna mała walizka... Ma kotś pożyczyć sprężarkę? A tak w ogóle czy ktoś wie o której wyjeżdżamy? Tak myślałam...
To ja może się pójdę pakować


Adża

PS. Strona naszego domniemanego ośrodka tutaj i tutaj też, ale chyba nikt nie jest pewny czy właśnie tam się zatrzymamy

skomentuj (3)

Szkolna Masakra Piłą Moherową 2000... a właściwie 2006 xD

oh, ludzie moi kochani...

i co ja tu dużo będę pisać i pieprzyć od rzeczy?

no... żyje się i tyle, ale co to za życie...

naprawdę możecie wpisywać się do Xięgi, ona wbrew pozorom nie gryzie... nie ma zębów... no... może sztuczną szczękę...

tak ogólnie to sorx za wszelkie literówki, ale pisanie z ręka w gipsie nie jest proste, believe me.

ah...
w takich momentach Janet zapewne powiedziłaby: "chciałabym mieć psa..."

a ja powiem... nic nie powiem.

[spojrzała krytycznym okiem na notkę...
no tak. Nobla literackiego to ja za to raczej nie dostanę.]

no to może... w związku z tym, że jest to blog jak najbardziej Mafijny, to głupio by było nic o w.w Mafii nie wspomnieć, dju dej?

ah.
no więc Janet.

od niej to się chyba wszystko zaczęło...
i ode mnie oczywiście :P
taaa... nigdy nie zapomnę dnia, gdy podeszła do mnie na egzaminach i wypaliła z textem:
- czyżbym widziała strach w twoich ogromnych brązowych oczach?
ah. myślałam, że ją zabiję. ale wiedziałam, że to moje przeznaczenie xD no wiecie, jak w Matrixie [i na fizyce xD] akcja i reakcja xD nie no, żartuję [99% z moich wypowiedzi jest przesyconych żartem... a w pozostałych 31% czai się podtext... :P] [no przecież wiem, że jest 100%, a nie 130...] wiedziałam, że się polubimy. a później samo poszło... Adża, Angel, później Alex.

ah, tak, o Janet miałam mówić...
no więc... Janet to Janet... wiecie, co mam na myśli... wampir słuchający namiętnie jazzu i pragnący mieć psa... Bojara. kocha matematyke i wszystkie przedmioty ścisłe... xD cos jeszcze?... jesli o czyms zapomniałam to sie później dopisze... :P

Adża...

no cusz... tosz to nasza pszenośna podrenczna encyklopedia PWN z pszewodnikiem gratis :P
słóha housa, techno... i hip hopu? hyba tak... gra w kosza... napewno o czymś zapomniałam... i chyba jest tego dużo... :P

Alex...
mordo ty moja... oto kotołak słuchający porządnej muzyki... xD i gra na gitarze i spiewa... kocha jensyk polzgi i... ah, tak! chodzi na różowo... :P [czyli czarno xD]... eh... pozbiera sie informacje i dopisze... a może jeszcze rozmiar buta? xD jeśli ja mam podtexty, to ona... nie zna innych wypowiedzi... :P


no i ja - Angelina

mała, niska, brzydka [jestem skromna. twoje pranie muskó, Alex czyni cuda xD], błekitnooka dziewczynka, z pięknymi długimi prostymi blond włosami :P
no, i jeśli to odwrócicie to macie rysopis jak znalazł :P
poza tym kocham... muzykę? gram [uczę się od miesiąca xD] na gitarze, słucham Offspringa [jeśli do tej pory nikt sie nie skapnął to informuję :D] i Nirvany, i wogóle... śpiewam pod prysznicem XD kocham [ale mi sie na zwierzenia zebrało :P] siatkówke i nożną, no.. troche ziemnego... wogóle sport...
sport to zdrowie! [ironia losu: mam ręke w gipsie, bo grałam w kosza xD] i chyba lubię matematykę... nie ze względu na przedmiot, a broń Boże nauczycielkę! :P
no... no i nie mam chłopaka... chyba się mnie boją XD
ah, i chciłabym zespół założyć... brakuje nam perkusji :P

PEACE & LOVE

Angelina :*

skomentuj (9)

Yo ziomki i ziomale

Nie wiem kto dodał nowy szablon, ale jest genialny =) Pozdro z informatyki for all. xD

skomentuj (1)

Merry Christmas!!

Skacze Aniołek
Skacze po chmurkach,
Niesie życzenia
W Anielskich piórkach.

Niesie w plecaku
Bąbki i świeczki
A w walizeczkach
Złote dzwoneczki.

Gdy gwiazdka Wigilię zaczyna,
Do stołu siada cała rodzina.
My jesteśmy daleko stąd,
Lecz życzymy Wesołych Świąt

MERRY CHRISTMAS!!



by Adża

skomentuj (2)